Kilka słów o “Diunie”

Diuna” to seria opowieści, jakie można od 1965 roku otrzymać na rynku literackim. Książka, która właściwie nie miała się ukazać, otrzymała wiele wspaniałych nagród, dzięki czemu sława Herberta poniosła się po szerokim świecie. Pomyśleć, że żadne wydawnictwo nie chciało być odpowiedzialne za ukazanie tej książki na rynku literackim. Frank Herbert musiał bardzo długo chodzić, zanim znalazł ludzi, którzy na co dzień zajmowali się wydawaniem podręczników samochodowych. To wydawnictwo zdecydowało się postawić na Herberta i na jego dzieło. Później okazało się, że mieli “wyczucie”, bowiem okazało się, że jest to jedna z najlepiej sprzedających się serii science-fiction i do dzisiaj tak jest. Co prawda na rynku ukazało się już wiele powieści fantasy, ale to “Diuna” jest absolutnym numerem jeden.

Artydzi i Harkonneni

Ród Artydów i Harkonennów nigdy nie darzył się sympatią. Zawsze byli wrogami, którzy w oczach poddanych byli postrzegani w różny sposób. Artydzi to ludzie dobrzy, którzy rządy sprawują dobrze i nie mają problemów z ludnością. Ich przeciwieństwem są właśnie Harkonnei, którzy doskonale wiedzą co to brutalność i ludzi do współpracują zmuszą pod wpływem tortur i innych krwawych sposobów. Artydzi są dobrymi osobami, a Harkoneni to ich zupełne przeciwieństwo.

To Harkonneni rządzili Arrakis i czerpali z niej zyski. To oni decydowali o tym kto otrzymał melanż. Mieli z tego naprawdę bardzo duże pieniądze, ale Wielki Imperator uznał, że nastąpi zmiana. Teraz to Artydzi będą zawiadywać Arrakis, a Harkoneni będą musieli odejść. Czy książe Leo Artyda – władca całego rodu podejrzewał, że nie jest to dobra wola, tylko zasadzka na niego i na jego ludzi? Nie wiadomo. Tylko, że on i jego ludzie nie mogli długo cieszyć się z wygranej. Harkoneni razem z siłami Imperium napadli na Diunę i prawie cały ród Artydów zginął. Ocalał tylko Paul – dziedzic całego rodu Artydów, którzy postanowił walczyć o należne mu dziedzictwo. Stanął na czele rdzennych mieszkańców Arrakis, którzy nienawidzili Harkonnenów.

Seria o Diunie to tak naprawdę 19 tomów, gdzie nie tylko opisane są te dwa rody, ale wiele innych pobocznych spraw. Pojęcie tego wszystkiego może zająć trochę czasu. Ale będzie to prawdziwa gratka dla wszystkich fanów tematyki fantasy. Wszystko jest bardzo dokładnie opracowane. Opracowanie pierwszego tomu zajęło Herbertowi aż 5 lat. Potem przyszedł czas na kolejne tomy. Po śmierci ojca, jego syn Brian Herbert postanowił dalej tworzyć fantastyczny świat Diuny.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com